Optymalizacja formularzy: więcej zgłoszeń, mniej porzuceń
Formularz to często jedyne miejsce, w którym z odwiedzającego rodzi się kontakt, zapytanie albo zakup. I właśnie tam tracisz najwięcej osób. Każde pole, każdy niejasny opis i każdy komunikat o błędzie to okazja, by ktoś zrezygnował. Dobra wiadomość: formularze da się wyraźnie poprawić za pomocą kilku konkretnych zasad, bez konieczności budowania wszystkiego od nowa.
Dlaczego odwiedzający porzucają formularze
Porzucenia mają prawie zawsze jeden z kilku powodów. Warto uczciwie sprawdzić własny formularz pod kątem tej listy:
- Za dużo pól. Każde dodatkowe pole kosztuje uwagę i motywację. Pytaj tylko o to, czego naprawdę potrzebujesz teraz.
- Niejasna korzyść. Jeśli nie wiadomo, co stanie się po wysłaniu, nikt chętnie nie kliknie przycisku wyślij.
- Frustracja przy błędach. Gdy cały formularz zostaje wyczyszczony po literówce albo komunikat o błędzie pojawia się dopiero po wysłaniu, cierpliwość szybko się kończy.
- Słaba obsługa na telefonie. Maleńkie pola, niewłaściwa klawiatura, skoki powiększenia: na smartfonie drobne niedociągnięcia kumulują się.
- Brak zaufania. Obowiązkowe dane, jak numer telefonu bez widocznego powodu, działają jak pułapka.
Mniej pól, jaśniejsze pola
Najskuteczniejsza dźwignia to redukcja. Usuń każde pole, które możesz równie dobrze doprecyzować później w rozmowie. Do pierwszego zapytania kontaktowego zwykle wystarczą imię, e-mail i krótka wiadomość. O adres, wielkość firmy, budżet czy numer telefonu zapytasz w kolejnej rozmowie.
To, co zostaje, powinno być jednoznaczne:
- Etykiety zamiast podpowiedzi w polu. Opisy powinny być widoczne nad polem lub obok niego. Jeśli tekst znika jako placeholder w trakcie pisania, później nie wiadomo, co tu wpisać.
- Wyraźnie oznaczaj pola obowiązkowe i opcjonalne. Opcjonalne pola oznacz wprost dopiskiem opcjonalne, zamiast obciążać każde pole obowiązkowe gwiazdką.
- Logiczny układ. Jedna kolumna, z góry na dół. Formularze wielokolumnowe i tak układają się na telefonie jedno pod drugim i tylko wprowadzają zamęt.
Walidacja, która pomaga, a nie irytuje
Komunikaty o błędach decydują o tym, czy ktoś poprawi dane, czy się podda. Sprawdzaj wpisy bezpośrednio przy polu, gdy tylko użytkownik je opuści, a nie dopiero przy wysyłaniu. Mów konkretnie, co jest nie tak i jak to poprawić, czyli Podaj prawidłowy adres e-mail zamiast samego Błąd. I co bardzo ważne: przy błędzie nigdy nie usuwaj już wypełnionych pól. Zachowaj wszystkie wpisy i przejdź od razu do pierwszego miejsca z błędem.
Najpierw myśl o urządzeniach mobilnych
Duża część Twoich odwiedzających korzysta ze smartfona. Tam obowiązuje kilka technicznych szczegółów, które wiele formularzy ignoruje:
- Wyświetlaj odpowiednią klawiaturę. Dla pól e-mail klawiaturę e-mail, dla numerów telefonu klawiaturę numeryczną. Załatwia to automatycznie właściwy typ pola w tle.
- Duże obszary dotyku. Pola i przycisk wysyłania muszą być pewnie trafialne kciukiem.
- Brak wymuszonego powiększania. Pola powinny być na tyle duże, by telefon nie powiększał ich przy dotknięciu.
- Pozwól na autouzupełnianie. Imię i e-mail przeglądarka może chętnie podpowiedzieć, to wyraźnie oszczędza czas.
Zaufanie jest częścią formularza
Ludzie łatwiej udostępniają swoje dane, gdy wiedzą, co się z nimi stanie. Jedno krótkie zdanie obok przycisku działa cuda, na przykład informacja, że nie pojawi się żadna reklama i odezwiesz się w ciągu 24 godzin. Krótkie odniesienie do ochrony danych również się przydaje, ale jako spokojna wskazówka, a nie odstraszająca przeszkoda z obowiązkowym haczykiem na rzeczy oczywiste.
Liczy się także sam przycisk. Wyślij zapytanie albo Umów termin opisuje, co się stanie. Nagie Wyślij marnuje tę jasność.
Dopiero po wysłaniu naprawdę jest koniec
O momencie po kliknięciu często się zapomina. Pokaż wyraźne potwierdzenie na stronie, a nie tylko pustą stronę albo krótki komunikat, który zaraz znika. Powiedz, co stanie się dalej i kiedy nadejdzie odpowiedź. To zapobiega podwójnym wysyłkom i niepewności oraz jest pierwszym krokiem dobrej relacji z klientem.
Czego nauczyła nas własna praktyka
Prowadzimy siedem własnych marek w produkcji, od skanera dostępności przez portal produktów kosmetycznych po radar okazji samochodowych. Każda z tych platform żyje formularzami, które muszą działać, czy to zapytanie kontaktowe, rejestracja czy rezerwacja. Wzorce powtarzają się wszędzie: krótkie formularze biją długie, natychmiastowa i przyjazna walidacja bije spóźnione komunikaty o błędach, a jasny kolejny krok bije każdą upiększoną oprawę. Ładny formularz, który traci połowę osób, jest droższy niż prosty, który działa.
Nie musisz w tym celu budować wszystkiego od nowa. Często już usunięcie trzech pól, jasny tekst przycisku i lepsza obsługa błędów przynoszą więcej zgłoszeń, bez zmiany choćby jednej linijki w pozostałej części projektu.